top
logo

Mitologia Nordycka


feed-image Feed Entries
Home
Bajki Braci Grimm
Trzy zielone gałązki PDF Drukuj Email
Wpisany przez Betty   
niedziela, 10 stycznia 2010 23:48

Bracia Grimm

Trzy zielone gałązki

Był raz pewien odludek, który mieszkał w lesie u podnóża góry i spędzał swój czas na modlitwie i dobrych uczynkach, a każdego wieczoru, ku chwale boga, wnosił jeszcze wiadro z wodą na górę. Pewne zwierze będzie tym napojone, niektóre rośliny wzmocnione, ponieważ na szczycie bez przerwy wiał silny wiatr, który osuszał powietrze i ziemię, a dzikie ptaki, które stroniły od ludzi, krążyły później wysoko i szukały swymi bystrymi oczami jakiegoś trunku. A ponieważ odludek był tak pobożny, anioł boży, widzialny jego oczami, szedł z nim na górę, liczył jego kroki, a kiedy praca była w pełni skończona, przynosił mu jego jedzenie, tak jak ów prorok był karmiony przez kruka. Kiedy już odludek dożył w swej pobożności sędziwego wieku, wtedy zdarzyło się, że raz widział z daleka, jak prowadzono biednego grzesznika na szubienicę. Powiedział sobie tak: "teraz odda mu się jego sprawiedliwość". Wieczorem, gdy zanosił wodę na górę, nie pojawił się anioł, który zazwyczaj mu towarzyszył i nie przyniósł mu także jego jedzenia. Wówczas przestraszył się, kontrolował swe serce i zastanawiał się, czym mógłby tak zgrzeszyć, bo bóg się gniewał, ale tego nie wiedział. Więc nie jadł i nie pił, rzucił się na ziemię i modlił się dzień i noc. A kiedy raz tak gorzko płakał w lesie, usłyszał ptaszka, który śpiewał tak pięknie i wspaniale; wtedy był jeszcze bardziej zmartwiony i powiedział "gdy śpiewasz tak radośnie! na ciebie pan się nie złości: ach, gdybyś mógł mi powiedzieć, czym go obraziłem, odprawiłbym pokutę a moje serce byłoby znów wesołe!" Wówczas ptaszek zaczął mówić i powiedział "zgrzeszyłeś, ponieważ potępiłeś biednego grzesznika, który był prowadzony na szubienicę, dlatego bóg złości się na ciebie, on sam ustala prawo. Gdy jednak odprawisz pokutę i chcesz zadośćuczynić za swe grzechy, tak on ci przebaczy." Wtedy stanął przy nim anioł, a w ręce miał wyschniętą gałąź i powiedział "powinieneś tak długo nosić ze sobą tą wyschniętą gałąź, aż wyrosną z niej trzy zielone gałązki, ale nocą, gdy będziesz spał, powinieneś kłaść ją pod swą głową. O swój chleb powinieneś prosić przed drzwiami i nie przebywać w jednym domu dłużej niż jedną noc. To jest pokuta, którą nałożył na ciebie pan."

Wówczas odludek wziął kawałek drewna i poszedł z powrotem do lasu, którego tak długo nie widział. Nie jadł i nie pił niczego, tylko podawano mu coś przed drzwiami; zaś niektóre prośby nie były wysłuchane, a niektóre drzwi pozostały przed nim zamknięte, często całymi dniami nie otrzymał choćby okruchów chleba. Pewnego razu chodził od rana do wieczora od drzwi do drzwi, nikt niczego mu nie dał, nikt nie chciał go przenocować, wówczas wszedł do lasu i znalazł w końcu urządzoną jaskinię, a w środku siedziała stara kobieta. Wtedy powiedział "dobra kobieto, zatrzymajcie mnie tej nocy w waszym domu." Jednak ona odpowiedziała "nie, nie wolno mi, nawet gdybym chciała. Mam trzech synów, którzy są źli i szaleni, gdy wrócą do domu ze swej wyprawy rabunkowej i was znajdą, tak zabiją nas oboje." Wtedy odludek powiedział "pozwólcie mi tylko zostać, nie zrobią nic ani wam ani mnie," a kobieta była litościwa i dała się przekonać. Mężczyzna położył się pod schodami i kawałek drewna pod swą głowę. Kiedy stara to zobaczyła, spytała o powód, wtedy opowiedział jej, że nosi to ze sobą za pokutę i nocą używa jako poduszkę. Obraził pana, ponieważ kiedy widział biednego grzesznika w drodze na sąd, powiedział, że temu odda się jego sprawiedliwość. Wówczas kobieta zaczęła płakać i wołała "ach, jeśli pan jedno słowo tak karze, jak obejdzie się z moimi synami, gdy staną przed jego sądem."

O północy rabusie przybyli do domu, hałasowali i dokazywali. Rozpalili ogień, a kiedy ten oświetlił jaskinię i zobaczyli mężczyznę leżącego pod schodami, wpadli w gniew i krzyczeli do swej matki "kim jest ten człowiek? czyżbyśmy nie zabronili kogokolwiek przyjmować?" Wtedy matka powiedziała "zostawcie go, to grzesznik, który odpokutowuje swą winę." Rabusie spytali "co zrobił? Stary," wołali, "opowiedz nam o swoich grzechach." Stary podniósł się i powiedział im, jak jednym jedynym słowem już zgrzeszył, że bóg się na niego złościł, a on teraz pokutuje za swą winę. Serce rabusiów było tak poruszone, że bali się o swoje dotychczasowe życie, opamiętali się i ze szczerą skruchą rozpoczęli swą pokutę. Odludek, skoro nawrócił trzech grzeszników, położył się z powrotem spać pod schodami. Rano znaleziono go martwego, a z wyschniętego drewna, na którym kładł swą głowę, wyrosły wysoko w górę trzy zielone gałęzie. Tak więc pan przyjął go ponownie w swoje łaski.

 

Tłumaczyła Beata Sadzenica

Copyright by Beata Sadzenica

Poprawiony: sobota, 31 grudnia 2011 15:08
 
Ubuntu 10.4 PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
piątek, 08 stycznia 2010 18:42

No więc... pierwszy raz w życiu zdecydowałem się na aktualizację systemu do wersji alpha, czyli jeśli ktoś nie wie, co to znaczy, to do wersji eksperymentalnej i niestabilnej.

Dlaczego?

Nie jestem zbyt zadowolony z Ubuntu 9.10, a nie chce mi się przy nim dłubać. Jak już dłubać, to przy czymś, co będzie działać dłużej. Ubuntu 10.4 to LTS, czyli Long Time Support, a więc długie wsparcie. Jeżeli wszystko zadziała dobrze, to nie będę już zmieniał systemu i na moim Printserverze będzie chodził aż do jego elektronicznej śmierci, czyli wymiany mobo (mainboard)

Jak zrobić aktualizację do ALPHY?

Wystarczy wpisać w konsoli "update-manager -d" Menedżer aktualizacji włączy się sam, a w jego okienku zobaczymy możliwość aktualizacji do systemu 10.4 Lucid Lynx...

 

Poprawiony: piątek, 23 lipca 2010 22:04
 
Ubóstwo i Pokora prowadzą do Nieba PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
poniedziałek, 04 stycznia 2010 20:15

http://gutenberg.spiegel.de/?id=5&xid=969&kapitel=23&cHash=b2042df08barmut_un#gb_found

Bracia Grimm

Ubóstwo i Pokora prowadzą do Nieba

Był sobie raz królewicz, który wyszedł w pole, a był zamyślony i smutny. Patrzył w niebo, które było tak piękne, czyste i niebieskie, westchnął i rzekł »jak dobrze mu być tam na górze!« Wtem zauważył biednego starca, który szedł drogą, zagadnął go i spytał »Jak można pójść do nieba?«. Mężczyzna ów odrzekł: »przez ubóstwo i pokorę. załóż moje podarte łachy, wędruj po świecie siedem lat i poznaj, co to ubóstwo: nie bierz pieniędzy, lecz gdy będziesz głodował, proś litościwe serca o kawałek chleba, tak zbliżysz się do nieba«. Zdjął więc królewicz swoje wspaniałe odzienie w zamian założył żebracze łachmany, wyszedł w daleki świat i znosił wielką biedę. Nie brał nic prócz odrobiny jedzenia, nie mówił nic, jeno modlił się do pana, by go kiedyś przyjął do nieba. Gdy minęło siedem lat, wrócił na zamek ojca, ale nikt go nie poznał. Rzekł do sług »idźcie i powiedzcie moim rodzicom, że wróciłem«. Ale słudzy nie uwierzyli, wyśmiali go i zostawili by tak stał. A wtedy rzekł:  »idźcie i powiedzcie moim braciom, aby zeszli, chciałby znowu ich zobaczyć«. Ale oni nie chcieli, aż wreszcie jeden z nich poszedł i powiedział to kólewiętom, lecz one nie uwierzyły i troszczyły się o to wcale. Wtedy napisał list do swej matki i opisał jej w nim swoją biedę, lecz nie zdradził, że jest jej synem. Z litości wyznaczyła mu miejsce pod schodami i przez dwoje sługo dawała mu codziennie jedzenie.  Ale jeden z nich był zły i rzekł »na co żebrakowi tak dobre jadło!«,zatrzymajcie je dla siebie albo dajcie psom i zaniósł słabowitemu i wycieńczonemu samą wodę; drugi jednak był szczery i zaniósł mu, co dla niego dostał. Było tego mało, ale prze jakiś czas mógł z tego wyżyć; był przy tym cierpliwy, gdy robił się coraz słabszy. Gdy jego choroba rosła, zapragną przyjąć świętą wieczerzę. Gdy było już w połowie mszy, wszystkie dzwony zaczęły same bić w całym mieście i okolicy. Duchowny poszedł po mszy do biednego człowieka pod schodami, a on leżał martwy, w jednej ręce róża, w drugiej lilia, a obok niego papier, na którym spisana była jego historia. Gdy go pochowano, po jednej stronie grobu rosła róża, a po drugiej lilia.

 

tłumaczył Jacek M. Fijołek

copyright by Jacek M. Fijołek

Poprawiony: piątek, 08 stycznia 2010 18:46
 
Policjant aresztowany za śmiertelny wypadek PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
sobota, 02 stycznia 2010 21:25

http://www.tvn24.pl/-1,1636062,0,1,policjant-aresztowany-za-smiertelny-wypadek,wiadomosc.html

 
Aktywacja Visty PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
niedziela, 27 grudnia 2009 20:32

Myślisz, że masz legalny system i czujesz się bezpiecznie?

Jesteś frajerem!

Być może kupiłeś laptopa i oryginalnej płyty z Vistą nawet nie masz. System ratunkowy znajduje się wówczas na ukrytej partycji twojego twardego dysku. To nawet dość wygodne rozwiązanie, ale pewnego dnia twoja Vista budzi się, ale ładowanie kończy się na pliku crcdisk.dll i jest koniec. Vista ani drgnie. Próbujesz wtedy skorzystać z systemu ratunkowego, ale... go nie ma, nawalił dysk, a może sam go wywaliłeś podczas partycjonowania dysku.

I masz bigos, bo będąc właścicielem Visty, nie jesteś właścicielem Visty, nie możesz nią swobodnie dysponować i wcale nie chodzi tu instalację tej samej kopii na kilku komputerach, albo o wymianę jakiegoś ważnego komponentu.

Doświadczyłem właśnie, że Vista odmówiła aktywacji mimo, że system jest legalny, instalowany wyłącznie z oryginalnej płyty, reinstalowany tylko raz, liczba wymienionych części to dokładnie zero. Jedyne co się zmieniło, to repartycjonowanie dysku po awarii zawinionej przez Vistę!

Teoretycznie powinienem teraz dzwonić do Microsoftu i błagać o klucz do mojego własnego systemu. Jeśli nie mam telefonu to kicha. Jeśli mam telefon, to... Dlaczego muszę się prosić o coś, za co zapłaciłem?

Piraci nie mają tego problemu!

Dlatego warto zadbać o Vistę zawczasu, na przykład tak: http://www.vista.pl/porady/344_kopia_plikow_aktywacji_visty_oem.html

Albo partimage!

Backup pełnej świeżej instalacji Visty na Presario CQ60 to około 40 minut. Więcej niż instalacja od nowa, ale jeśli doliczy się instalację sterowników i konfigurację systemu i przede wszystkim późniejsze problemy z aktywacja, to... naprawdę warto!

Program ma semigraficzne gui i jest banalny w obsłudze. Wskazuję więc na jego istnienie i na tym basta!

Poprawiony: niedziela, 27 grudnia 2009 21:26
 
« pierwszapoprzednia515253545556575859następnaostatnia »

Strona 51 z 59

Who's Online

Naszą witrynę przegląda teraz 19 gości 

bottom
top

Latest News

Popular


bottom

Stworzone dzięki Joomla!. Designed by: Joomla 1.5 template discount linux hosting Valid XHTML and CSS.