Windows 2000 był pewnym epizodem w mojej historii. Wśród poważnych systemów operacyjnych zajął miejsce:

  1. DOS 6.22 + Windows 3.11
  2. Windows 95
  3. Windows 98
  4. Redhat 71 Seawolf
  5. Windows XP
  6. Windows 2000

A jeżeli liczyć egzotyczne wydania Linuksa:

  1. DOS 6.22 + Windows 3.11
  2. Slackware Linux 2.2
  3. Windows 95
  4. Red Hat Linux 5 Hurricane
  5. Windows 98
  6. Redhat 7.1 Seawolf
  7. Windows XP
  8. Windows 2000

Być może interesujące się wyda, że pierwszy raz instalowałem Windows 2000 już po premierze Windows XP. Ma to związek z apetytem, a konkretnie z pamięcią RAM i w mniejszym stopniu prędkością procesora.

Nie wiem, czy moje wnioski są prawidłowe, ale uważam, że Microsoft lubił podwajać wymogi pamięciowe swoich produktów. Możemy sobie czytać o wymogach minimalnych, na przykład o tym, że Windows XP zadowoli się 64MB RAM, a 128 MB w zupełności wystarczy. Sam pracowałem na komputerze ze 128 MB ARM i muszę potwierdzić, że naprawdę działał, ale...

Wygodna praca to nie to samo, co praca.

W praktyce u mnie sprawa wyglądała następująco:

  • Win 3.11: 2-4-8MB
  • Win 95: 8-16-32-64 MB
  • Win 98: 16-32-64-128 MB
  • Win XP: 256-520-1GB

Ten wykaz uwzględnia rozbudowę komputera. Jak ktoś się dobrze przyjrzy, to zauważy Między Win 98 a Win XP pewną lukę, która dotyczy komputerów z zegarem około 900MHz.

Dla nich idealny był właśnie Windows 2000, który łączył lekkość z dobrymi cechami XP oraz interfacem podobnym do Windows 98.

A przyszedł taki czas, gdy w domu musiał stanąć trzeci komputer. Wybór uwarunkowany był skłonnością do eksperymentów, ale także z faktu, że z eksperymentów wyciągałem pewne wnioski.

Jak spisywał się Windows 2000?

Bardzo, bardzo lubiłem ten system. Bardziej nawet niż XP z powodu jego lekkości.